Blogerzy dyskutują o polityce

Blog > Komentarze do wpisu

Stałość poglądów

     To tekst niejakiego Arka. Powinien pisać bloga, ale przez nieśmiałość pisze tylko majle do paru osób. Na jego szczęście do mnie też.

 
Stałość poglądów ekspertów z kręgu pisu
 
W listopadzie red Bartosz Marczuk we Wprost napisał o programie 500 na dziecko. Oceniał ten projekt bardzo entuzjastycznie.Uważał, że idea jest fantastyczna dla dobra rozwoju demograficznego naszego społeczeństwa koniecznie potrzebna, ale... miał jednak pewne wątpliwości
 
    
Pierwsze ale- program powinien być skierowany do dzieci po skończeniu pierwszego roku życia, bo w pierwszych 12 miesiącach po urodzeniu jest już zapewniona odpowiednia opieka ze strony Państwa
 
Drugie ale- przyznawaniu świadczeń z programu 500 plus powinno towarzyszyć ograniczanie innych świadczeń- jedynie ulgi podatkowe na dzieci powinny być zachowane
 
Trzecie ale-red Marczuk pisał, że jeżeli Rząd znajdzie pieniądze wśród tych zapowiadanych uszczupleń w podatku Vat to jest jak najbardziej ZA, ale jeśli Rząd ma nakładać nowe podatki, to może warto się zastanowić.
 
Minęły 2 miesiące red Marczuk stał się wiceministrem pracy odpowiedzialnym za wprowadzanie tej ustawy i jakoś nie widać w ustawie żeby minister Marczuk realizował wątpliwości bardzo rozsądnego redaktora ekonomicznego Bartosza Marczuka.
 
Co takiego jest w partii pis, że ludzie znajdujący się w jej kręgu zmieniają poglądy- bo to w ostatnim czasie drugi przypadek- pan premier Gowin mówi o panu Kijowskim z KOD-u jako o resortowym wnuczku- a jeszcze dwa lata wcześniej był oburzony, że ludziom w celu obrzucenia błotem wyciąga się prawdziwe czy urojone grzechy przodków.
 
niedziela, 07 lutego 2016, starszy58



Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2016/02/07 09:11:09
Prosta sprawa jak drut, jak stare porzekadło mówi: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ewentualnie jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i one. Jednak w tym przypadku, wrony należałoby zamienić na kaczki.
-
2016/02/07 09:33:02
Władza, niezła pozycja w CV, pieniądze - to na pewno jedne z powodów. Ale są też na pewno powody pozytywne. Gdy się jest na jakimś stanowisku trzeba iść na kompromisy, a jeśli się tego nie potrafi, nie należy na owym stanowisku być. Czasami człowiek chce coś dobrego zrobić, ma do zrealizowania jakiś ważny dla siebie cel wyższy, więc idzie na kompromis w innej sprawie.